Co mi do łba strze­li­ło.

Hits: 21

7 czerw­ca 2020 skoń­czy­łem zale­wa­nie nowe­go bania­ka 325 l dłu­gi, wyso­ki i cięż­ki jak nie­szczę­ście. W czte­rech chło­pa wtar­ga­li­śmy go do domu i osa­dzi­li­śmy na sto­ja­ku.

Dwa dni zasy­py­wa­nia sta­rym (ze sta­re­go zbior­ni­ka) i nowym żwir­kiem dna. Zala­łem zbior­nik wodą z kra­nu i 70 l wody z RO. Szczę­śli­wie zosta­ło zala­ne i ogrza­ne w dwa dni. Posa­dze­nie roślin i poda­nie bak­te­rii, uru­cho­mie­nie doj­rza­łe­go fil­tra w nowym akwa­rium i moż­na wpusz­czać ryby.Plecy bolą mnie do dzi­siaj.

Na pierw­szy rzut wpu­ści­łem drob­ni­cę: piskor­ki, sumi­ki szkli­ste, bocje kar­ło­wa­te, śli­macz­ki i kre­wet­kę gaboń­ską, kre­wet­ki red cher­ry też się zała­pa­ły.

W ponie­dzia­łek wiel­ki dzień wpu­ści­łem resz­tę eki­py ska­la­ry i palet­ki, a we wto­rek do 3 wete­ra­nów, któ­re przy­je­cha­ły z akwa­rium doku­pi­łem jesz­cze 4 nowe.

W takim wyso­kim zbior­ni­ku bar­dzo wska­za­ne jest dodat­ko­we napo­wie­trza­nie, pierw­szej nocy przy­du­cha zała­twi­ła część kre­we­tek.

Codzien­nie parzę kube­czek her­bat­ki z szy­szek olchy czar­nej i dole­wam powsta­ły napar. Skoń­czę, gdy woda osią­gnie pH 6.5 albo gdy nabie­rze ład­ne­go słom­ko­we­go kolo­ru. Nie ma co prze­sa­dzać z garb­ni­ka­mi i tak cięż­ko będzie doświe­tlić taki wyso­ki zbior­nik.

Oczko 4 czerw­ca 2020 r.

Hits: 5

Przy­szedł czer­wiec 2020, przed nim był bar­dzo zim­ny maj. Rośli­ny dopie­ro teraz zaczę­ły się odra­dzać po okre­sie spo­czyn­ku zimo­we­go. Bul­wy strzał­ki wresz­cie wykieł­ko­wa­ły, wierz­bow­ni­ca wypu­ści­ła świe­że pędy i liście. Kosać­ce rosną­ce dooko­ła base­nu zaczę­ły zawią­zy­wać nowe pąki kwia­to­we, a wod­ne i bro­daw­ko­we zakwi­tły. Grzy­bie­nie wypu­ści­ły liście nawod­ne i robią to w zawrot­nym tem­pie. W kaska­dzie zago­ścił gość z Afry­ki, cibo­ra, na zimę wylą­du­je w domu.

Folia nadal potrze­bu­je dal­sze­go kamu­flo­wa­nia, zbie­ram kolej­ne por­cje dar­ni i kamy­ków, żeby to jakoś wyglą­da­ło. Do oczka przy­la­tu­ją pta­ki, o któ­rych ist­nie­niu w pobli­żu nawet nie mia­łem zie­lo­ne­go poję­cia. Wodo­pój funk­cjo­nu­je peł­ną parą.

Basen 8 maja 2020 r.

Hits: 10

Co tu dużo pisać, wygra­ża­łem się, że zro­bię trze­ci sto­pień kaska­dy i zro­bi­łem. Teraz naj­gor­sza robo­ta przede mną, masko­wa­nie folii. Spró­bu­ję obło­żyć dar­nią i obsiać dodat­ko­wo jakąś odpor­ną na wysy­cha­nie tra­wą. Mia­łem kie­dyś taką jak­by zbro­jo­ną czar­ną siat­kę o dużych okach. Kil­ka kawał­ków oca­la­ło i fak­tycz­nie dobrze się spraw­dza jako baza pod masko­wa­nie. Potra­fi utrzy­mać na agrow­łók­ni­nie nawet zie­mię i pozwo­lić się zaro­snąć jaki­miś przy­god­ny­mi chwa­sta­mi. Będę musiał taką sia­tecz­kę w jakimś mar­ke­cie ogrod­ni­czym lub budow­la­nym namie­rzyć i kupić kil­ka m2 żeby od stro­ny oczka też sku­tecz­nie zasło­nić folię.

Ryb­ki jak widać prze­zi­mo­wa­ły wzo­ro­wo.

Basen, 2 maja 2020 r.

Hits: 5

Pan­de­mia, pan­de­mią ale robić coś trze­ba. No i zro­bi­łem. Ponie­waż stru­myk przy­go­to­wa­ny w zeszłym roku spraw­dził się, posa­dzi­łem w nim rośli­ny, a oko­licz­ne drob­ne ptac­two urzą­dzi­ło sobie w nim wodo­pój. Posta­no­wi­łem doro­bić jesz­cze jeden sto­pień stru­mie­nia i pro­szę, zosta­ło mi jesz­cze zama­sko­wać folię i będzie pięk­nie.

8 mar­ca

Hits: 4

W tym roku wege­ta­cja rusza wyjąt­ko­wo szyb­ko, basen z ryba­mi “tej zimy” prak­tycz­nie nie zama­rzał, bo te kil­ka dni lodu cień­sze­go niż szy­ba w moim akwa­rium, to myślę, że nie ma o czym mówić.

Zro­bi­łem pomia­ry che­mii wody w base­nie i oka­za­ło się, że azo­ta­nów w wodzie nie ma, azo­ty­ny są na pozio­mie 0,31 mg/l, czy­li może być, twar­dość ogól­na 0 DgH, czy­li bra­ku­je w wodzie Wap­nia i Magne­zu (chy­ba, że cze­goś się nie nauczy­łem), Twar­dość węgla­no­wa 4 DgH, pH 6,6, o dzi­wo test wyka­zał obec­ność chlo­ru na pozio­mie 0,1 mg/l. Cie­ka­we ostat­nio woda w base­nie uzu­peł­nia­ła się sama desz­czów­ką. CO2 podob­nież też 0 mg/l.

Na wodzie pły­wa cien­ka bło­na glo­nów pela­gicz­nych, przez co sła­bo widać, to co dzie­je się w głę­bi base­nu.

Pomy­śla­łem, że mogę nie­co pod­nieść pH za pomo­cą 200 g Ca(OH)2 poda­ne­go do fil­tra, mam nadzie­ję, że nie roz­je­dzie się bio­lo­gia.

Tani nawóz, tania meto­da poda­wa­nia.

Hits: 44

Został mi po mor­skim dozow­nik do poda­wa­nia soli mine­ral­nych, zago­spo­da­ro­wa­łem go jako dozow­nik do nawo­zów, a co ma się mar­no­wać, wyli­czy­łem dzien­ne daw­ki podzie­li­łem przez 2 a cza­sem nawet przez 3, zapro­gra­mo­wa­łem i świę­ty spo­kój z pyta­niem, czy ja dzi­siaj dałem jeść roślin­kom, albo czy może dałem dzi­siaj za dużo lub wca­le.  W sumie wygo­da i pew­ność rów­no­mier­ne­go daw­ko­wa­nia. Oka­za­ło się, że tani nawóz do roślin donicz­ko­wych Flo­ro­wit, wypró­bo­wa­ny w boju przez wie­lu moich kole­gów mają­cych faj­ne roślin­nia­ki, nie nada­je się do poda­wa­nia przez auto­ma­cik. Oka­za­ło się, że w węży­kach wytrą­ca­ją się jego skład­ni­ki two­rząc cza­sem zato­ry, w efek­cie nawóz dosta­je szaf­ka i pojem­ni­ki pod dozow­ni­kiem, a nie roślin­ki. 🙁

Aktu­ali­za­cja. Dozow­nik został odłą­czo­ny, nawóz któ­ry uży­wa­łem wytrą­cał się z roz­two­ru w posta­ci krysz­tał­ków 🙁 Meto­da na dłuż­szą metę się nie spraw­dzi­ła pozo­sta­ną eks­pe­ry­men­ty z bar­dziej roz­cień­czo­nym albo po pro­stu z innym nawo­zem.

Idzie zima (zno­wu)

Hits: 7

W sumie nic nowe­go. Taki kli­mat mamy, ale oczko zamar­z­ło ryb­ki sobie pod lodem plu­ska­ją, zasta­na­wiam się czyj nary­bek poja­wił się w jesie­ni i czy prze­ży­je zimę. Wyłą­czy­łem dzi­siaj fil­tra­cję w oczku. Nie ma co za bar­dzo mie­szać wody w taki ziąb, niech się woda w natu­ral­ny spo­sób uwar­stwi i niech w niej ryb­kom do wio­sny będzie jak naj­le­piej.

W akwa­rium sta­ra bie­da, wyso­ki poziom związ­ków azo­tu widzę, jest spo­wo­do­wa­ny lek­kim prze­ry­bie­niem z zbior­ni­ka. Wyna­la­zek Aqu­aela na nad­miar związ­ków azo­tu nie spraw­dził się, zatem trze­ba będzie nadal sto­so­wać tra­dy­cyj­ne spo­so­by z wia­der­kiem i roz­da­wa­niem nad­mia­ru przy­chów­ku.

Na aktu­al­nym zdję­ciu zbior­ni­ka poni­żej, jak widać pły­wa sobie spo­koj­nie 5 ska­la­rów Rio Nanay. Gdzie one się scho­wa­ły nie wiem. Po wyko­na­niu zdjęć poja­wi­ły się.

10 listo­pa­da 2019 r.

Hits: 10

Basen powo­li przy­go­to­wu­je się do zimy, liście strzał­ki powię­dły, resz­ta też nie wyglą­da naj­le­piej. Usu­nię­cie z sys­te­mu fil­tra­cji rury i łagod­ne wpusz­cza­nie wody do zbior­ni­ka chy­ba nie było naj­lep­szym pomy­słem.

Jakiś czas temu do akwa­rium tra­fi­ły ska­la­ry (podob­no Rio Nanay), ze zdu­mie­niem zauwa­ży­łem, że fil­tra­cja wyraź­nie nie wyra­bia i poja­wi­ły się w wyni­kach pomia­rów azo­ty­ny, w związ­ku z powyż­szym kiry­śni­ki czar­no­pla­me praw­do­po­dob­nie znaj­dą nowy dom. Oka­zu­je się rów­nież, że 200 l dla 5 ska­la­rów to tro­chę mało miej­sca. 1 rzą­dzi po cało­ści a resz­ta sie­dzi po kątach.

10 listopada 2019
10 listo­pa­da 2019

Pły­nie stru­myk z wol­na…

Hits: 54

Żeby popra­wić efek­tyw­ność i este­ty­kę fil­tra­cji posta­no­wi­łem zbu­do­wać stru­my­czek. Posta­no­wić jed­no, a zro­bić dru­gie. Tydzień temu pra­ce ruszy­ły peł­ną parą, przy­wieź­li­śmy z kole­gą 2 polo­ne­zy truc­ki pia­sku wyko­pa­ne­go z zaprzy­jaź­nio­nej dział­ki, usy­pa­łem z nie­go wznie­sie­nie mię­dzy fil­trem (200l czar­na becz­ka) a oczkiem. Wstęp­nie ufor­mo­wa­łem kory­to stru­mie­nia, poło­ży­łem agrow­łók­ni­nę i posze­dłem szu­kać folii do base­nów co ją w zeszłym roku kupi­łem. Po prze­je­cha­niu 150 km zna­la­złem zupeł­nie nową w OBI 🙂

Wstęp­nie przy­sy­pa­łem stru­mień kamycz­ka­mi i puści­łem wodę. Woda sobie pły­nę­ła i szem­ra­ła,  a ja kom­bi­no­wa­łem, że zbior­nik na począt­ku stru­mycz­ka, to trosz­kę za mało, zwłasz­cza, że wizy­tu­ją­cy mnie kole­ga w ramach pre­zen­tu dostar­czył mi mię­dzy inny­mi kil­ka sadzo­nek dąb­ka trój­list­ne­go. Korze­nie tak się uło­ży­ły, że mia­łem pew­ność, iż wyłą­cze­nie prą­du zaszko­dzi chwa­sto­wi. Popra­wi­łem kształt stru­mie­nia o dru­gi zbior­nik w któ­rym zanu­rzy­łem resz­tę korze­ni nowej rośli­ny.

Pokry­łem wszyst­ko gumo­wą siat­ką, któ­rą suk­ce­syw­nie obsy­pu­ję powsta­łą gór­kę zie­mią i kamy­ka­mi. Spró­bu­ję to wszyst­ko obsiać wszyst­ko jakąś tra­wą.