Po burzy

Tak wyglą­da obec­nie zbior­nik po nawał­ni­cy, któ­ra spo­wo­do­wa­ła, że nie było przez pra­wie dobę prą­du. Nie­ste­ty wsku­tek nad­mier­ne­go roz­ro­stu roślin (zwłasz­cza powierzch­nio­wych) i fak­tu, że wyłą­cze­nie prą­du zbie­gło się z porą noc­ną i dużym spad­kiem ciśnie­nia nie uda­ło unik­nąć się strat w obsa­dzie zbior­ni­ka.  Bania­czek powo­li docho­dzi do sie­bie i mam nadzie­ję, że wró­ci do świet­no­ści.

W base­nie ogro­do­wym oby­ło się bez jakich­kol­wiek strat. Pew­nie dla­te­go, że mam w nim umiar­ko­wa­ne zagęsz­cze­nie obsa­dy i nie­wiel­ką ilość roślin powierzch­nio­wych. W zasa­dzie tyl­ko nie­wiel­ką odmia­nę grzy­bie­nia o ład­nych kwia­tach.

Na razie pre­wen­cyj­nie tępię nad­miar roślin powierzch­nio­wych, a zwłasz­cza rzę­sy.

This entry was posted in Informacje. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *