Srebrzyca Seby (Psettias sebae syn. Monodactylus sebae)

Wystę­po­wa­nie: Afry­ka zach., wybrze­ża od Sene­ga­lu po Kon­go-Bra­za­vil­le

Wiel­ko­ść: do 25 cm.

Dymor­fi­zm płcio­wy: Nie­zna­ny.

Zacho­wa­nie: W okre­sie akli­ma­ty­za­cji pło­chli­wa, jed­nak po zado­mo­wie­niu się żywa, towa­rzy­ska, żwa­wa, wiecz­nie głod­na. Moje po krót­kim okre­sie akli­ma­ty­za­cji zaczę­ły pozy­tyw­nie reago­wać na zbli­ża­ją­cy­ch się do akwa­rium domow­ni­ków. W żad­nym wypad­ku nie nale­ży ich łączyć z ryb­ka­mi mniej­szy­mi od nich. Uni­kać nale­ży rów­nież łącze­nia ich z gatun­ka­mi, któ­re pły­wa­ją powo­li, gdyż takie ryby będą nie­ustan­nie napa­sto­wa­ne przez naszy­ch pod­opiecz­ny­ch. Ja trzy­mam je w jed­nym zbior­ni­ku z Mono­dac­ty­lus argen­teus i jak na razie nie zauwa­ży­łem żad­ny­ch kon­flik­tów, poza typo­wym wza­jem­nym prze­ga­nia­niem.

Wychów mło­dy­ch: Brak dany­ch. Podob­no w Hong­kon­gu mia­ło miej­sce uda­ne roz­mno­że­nie.

Woda: Twar­da z dodat­kiem soli a w wie­ku doro­słym mor­ska, tem­pe­ra­tu­ra: 24–28oC. W wodzie słod­kiej ryb­ki cho­ru­ją, mar­nie­ją i osta­tecz­nie giną.

Akwa­rium: Duże, lubi poro­st glo­nów nit­ko­wa­ty­ch, któ­re chęt­nie sku­bie, jed­nak sądząc z wyglą­du odcho­dów nie tra­wi. Przy peł­nym zaso­le­niu wody dosko­na­le uda­je się w jego towa­rzy­stwie hodow­la glo­nów z rodza­ju Cau­ler­pa.

Pokarm: Żywy, suchy lubi doda­tek roślin­ne­go bez któ­re­go może obgry­zać deli­kat­ne roślin­ki. Moje prze­pa­da­ją za mro­żo­ny­mi kre­wet­ka­mi.

Nie­ste­ty czę­sto są sprze­da­wa­ne jako ryby słod­ko­wod­ne i zwy­kle giną w akwa­ria­ch po osią­gnię­ciu oko­ło 4–5 cm, gdyż nie­wie­lu ich wła­ści­cie­li wie, że w tym cza­sie nale­ży pod­no­sić zaso­le­nie wody w akwa­rium. moż­na to robić przy pomo­cy zwy­kłej soli kuchen­nej (tego nie spraw­dza­łem na dłuż­szą metę) lub soli sto­so­wa­ny­ch do zasa­la­nia akwa­riów mor­ski­ch (dzia­ła dosko­na­le).

Comments are closed.