Paletka (Symphysodon aequifasciata)

Ryby te są sze­ro­ko roz­prze­strze­nio­ne w woda­ch Ama­zon­ki. Nie­któ­rzy bada­cze uwa­ża­ją, że wszyst­kie ryby nale­żą do jed­ne­go bar­dzo zmien­ne­go gatun­ku, a inni wyróż­nia­ją kil­ka gatun­ków i pod­ga­tun­ków. Ze śro­do­wi­ska natu­ral­ne­go wyło­wio­no sze­reg pięk­ny­ch odmian (nie­któ­rzy uwa­ża­ją je nawet za osob­ne gatun­ki), a w akwa­rium wyho­do­wa­no sze­reg nowy­ch cie­ka­wy­ch odmian barw­ny­ch. Cena każ­dej nowo­ści zazwy­czaj prze­kra­cza moż­li­wo­ści płat­ni­cze prze­cięt­ne­go zja­da­cza chle­ba.

Tej ryby nie­ste­ty nie mam w moim akwa­rium. Wyma­ga ona zbior­ni­ka więk­sze­go niż 100 litrów, zale­ca się zbior­ni­ki nie mniej­sze niż 250 litrów, dla stad­ka mini­mum 6–8 sztuk. Róż­ni­ca mię­dzy sam­cem, a sami­cą jest wyraź­nie widocz­na tyl­ko w okre­sie tar­ła, kie­dy samiec od sami­cy róż­ni się kształ­tem bro­daw­ki płcio­wej. Palet­ka jest ryb­ką stad­ną o skom­pli­ko­wa­nej struk­tu­rze spo­łecz­nej.

Nie­ste­ty są wraż­li­we na che­mi­ka­lia (w tym leki) i cho­ro­by, któ­re nie wystę­pu­ją w takim natę­że­niu u inny­ch gatun­ków ryb. Wg. moich zna­jo­my­ch hodow­ców, ze wzglę­du na wraż­li­wo­ść na zaka­że­nia wiciow­ca­mi i nicie­nia­mi nie nale­ży trzy­mać pale­tek w jed­nym akwa­rium razem ze ska­la­ra­mi, któ­re czę­sto są bez­ob­ja­wo­wy­mi noci­cie­la­mi mimo, że w natu­rze ryb­ki te wystę­pu­ją w podob­ny­ch bio­to­pa­ch. Z tego same­go powo­du nie wol­no poda­wać palet­kom rurecz­ni­ka, ośli­czek i kieł­ży zdro­jo­wy­ch. Nie daje się rów­nież trzy­mać pale­tek z kiry­ska­mi i zbroj­ni­ka­mi ze wzglę­du na dużą wraż­li­woć wspo­mnia­ny­ch ryb na leki prze­ciw roba­kom i wiciow­com, no i inny zakres opty­mal­ny­ch tem­pe­ra­tur.

Opró­cz duże­go akwa­rium dys­kow­ce wyma­ga­ją mięk­kiej wody, o tem­pe­ra­tu­rze od 25 do 27oC, a do roz­mna­ża­nia nawet o tem­pe­ra­tu­rze 28–32oC. Ikra jest skła­da­na na sze­ro­ki­ch liścia­ch roślin wod­ny­ch lub inny­ch pła­ski­ch powierzch­nia­ch. Świe­żo wylę­głe lar­wy wiszą począt­ko­wo na liścia­ch, a póź­niej pły­wa­ją razem z rodzi­ca­mi. Naj­częst­szą przy­czy­ną nie­po­wo­dze­nia w roz­ro­dzie jest kani­ba­li­zm rodzi­ców wobec ikry lub mło­dy­ch oraz nie­wy­pro­du­ko­wa­nie przez skó­rę rodzi­ców spe­cjal­nej odżyw­ki dla naryb­ku. Nie­ste­ty nie moż­na postą­pić, tak jak się to robi  w przy­pad­ku ska­la­rów i inny­ch pie­lę­gnic gdy rodzi­ce nie opie­ku­ją się ikrą bądź naryb­kiem i ode­brać ikrę, gdyż pierw­szym pokar­mem mło­dy­ch jest wydzie­li­na ze skó­ry rodzi­ców. Bez tego pokar­mu nie ma prak­tycz­nie szans na odchów mło­dy­ch. Na mar­gi­ne­sie zauwa­ży­łem, że opie­ka rodzi­ców przy­spie­sza wzro­st mło­dy­ch, tak­że i u inny­ch pie­lę­gnic. Pod­chów mło­dy­ch dys­kow­ców jest trud­ny.

Ryba nie nada­je się dla począt­ku­ją­cy­ch.

Comments are closed.