Złota rybka (Carassius auratus)

zlota

Car­ra­sius aura­tus

Wystę­po­wa­nie: Sztucz­nie wyho­do­wa­na i udo­mo­wio­na przez Chiń­czy­ków for­ma kara­sia sre­brzy­ste­go. Ist­nie­je wie­le odmian róż­nią­cy­ch się ubar­wie­niem, kształ­tem cia­ła i roz­ło­że­niem łusek. Pier­wot­nie wyho­do­wa­ne odmia­ny były prze­zna­czo­ne do oglą­da­nia z góry.

Wiel­ko­ść: Duża ryba cza­sem nawet i 30 cm dłu­go­ści, ale zwy­kle oko­ło 10 cm.

Dymor­fi­zm płcio­wy: Sami­ca ma peł­niej­sze kształ­ty, przed tar­łem u sam­ców na pokry­wa­ch skrze­lo­wy­ch poja­wia się wysyp­ka tar­ło­wa.

Zacho­wa­nie: Spo­koj­na, chęt­nie prze­ko­pu­je pod­ło­że i obja­da deli­kat­ne rośli­ny, a jeśli uda się jej upo­lo­wać np. gupi­ka to też go zje. Ze wzglę­du na budo­wę płe­tw nie nada­je się do akwa­riów towa­rzy­ski­ch z inny­mi ryba­mi, może za wyjąt­kiem mie­czy­ków, z któ­ry­mi żyje w zgo­dzie. Prze­by­wa raczej w dol­nej i środ­ko­wej stre­fie akwa­rium. Moż­na je przy­zwy­cza­ić do pory kar­mie­nia i opie­ku­na, któ­re­go się po przy­zwy­cza­je­niu nie boją.

Wychów mło­dy­ch: Doro­słe pod­czas tar­ła roz­rzu­ca­ją ikrę wśród roślin a po tar­le chęt­nie ją zja­da­ją, tak samo trak­tu­ją nary­bek. Jeśli do tar­ła doszło w akwa­rium i zale­ży nam na potom­stwie, doro­słe nale­ży odło­wić. Po kil­ku dnia­ch z dużej ikry wyklu­wa­ją się prze­zro­czy­ste lar­wy, któ­re gdy zaczną pły­wać nale­ży kar­mić drob­nym plank­to­nem i glo­na­mi. Mło­de w dobry­ch warun­ka­ch rosną szyb­ko i wybar­wia­ją się po osią­gnię­ciu 2 cm. W base­nie, jeśli nie odła­wia­my doro­sły­ch war­to zadbać by była w nim czę­ść płyt­ka, poro­śnię­ta drob­no­list­ną roślin­no­ścią (moczar­ka). Doro­słe poza okre­sem tar­ła uni­ka­ją tego rejo­nu base­nu a mło­de wrę­cz prze­ciw­nie, chęt­nie prze­by­wa­ją w nagrza­nej pro­mie­nia­mi słoń­ca pły­ciź­nie.

Woda: Odmia­ny bez wyłu­pia­sty­ch oczu i balo­nów z regu­ły wytrzy­mu­ją tem­pe­ra­tu­ry od 4 do 30oC, odmia­ny balo­na­mi i wypu­kły­mi oczy­ma wytrzy­mu­ją tem­pe­ra­tu­rę wody od 8 do 30oC. Oso­bi­ście trzy­ma­łem i roz­mna­ża­łem tele­sko­py w base­nie na wol­nym powie­trzu. Na zimę zabie­ra­łem je do nie­ogrze­wa­ne­go akwa­rium sto­ją­ce­go w zim­nym pomiesz­cze­niu w domu. Kole­ga przy­pad­kiem zosta­wił w swo­im base­nie jed­ną rybę, któ­ra mimo ostrej zimy prze­ży­ła i ma się dosko­na­le.

Akwa­rium: Duże, a nawet basen na świe­żym powie­trzu. Na zimę w Pol­sce ryb­ki raczej prze­no­si się do nie­ogrze­wa­ne­go duże­go akwa­rium. Ryby chęt­nie grze­bią w pod­ło­żu, zatem odpa­da­ją roślin­ki o pie­rza­sty­ch liścia­ch, któ­re i tak zosta­ły­by zje­dzo­ne przez ryby. Do obsa­dze­nia akwa­rium pole­cam moczar­ki, żabie­ni­ce, a jeśli w akwa­rium nie będą wystę­po­wa­ły zbyt­nie spad­ki tem­pe­ra­tu­ry rów­nież kryp­to­ko­ry­ny. Ze wzglę­du na dużą i szyb­ką prze­mia­nę mate­rii u ryb nale­ży zadbać o dobre fil­tro­wa­nie i napo­wie­trze­nie wody w akwa­rium.

Pokarm: Każ­dy rodzaj pokar­mu. Ryby mają dużą prze­mia­nę mate­rii. Moje prze­pa­da­ły za dżdżow­ni­ca­mi, ale rów­nież pod­ja­da­ły moczar­kę, któ­ra rosła w ich akwa­rium, nie wol­no zapo­mi­nać o poda­wa­niu im roz­wie­lit­ki, któ­ra peł­ni rolę pokar­mu bala­sto­we­go, wypeł­nia­ją­ce­go prze­wód pokar­mo­wy.

Comments are closed.