Archiwa kategorii: Basen

Oczko 4 czerw­ca 2020 r.

Hits: 5

Przy­szedł czer­wiec 2020, przed nim był bar­dzo zim­ny maj. Rośli­ny dopie­ro teraz zaczę­ły się odra­dzać po okre­sie spo­czyn­ku zimo­we­go. Bul­wy strzał­ki wresz­cie wykieł­ko­wa­ły, wierz­bow­ni­ca wypu­ści­ła świe­że pędy i liście. Kosać­ce rosną­ce dooko­ła base­nu zaczę­ły zawią­zy­wać nowe pąki kwia­to­we, a wod­ne i bro­daw­ko­we zakwi­tły. Grzy­bie­nie wypu­ści­ły liście nawod­ne i robią to w zawrot­nym tem­pie. W kaska­dzie zago­ścił gość z Afry­ki, cibo­ra, na zimę wylą­du­je w domu.

Folia nadal potrze­bu­je dal­sze­go kamu­flo­wa­nia, zbie­ram kolej­ne por­cje dar­ni i kamy­ków, żeby to jakoś wyglą­da­ło. Do oczka przy­la­tu­ją pta­ki, o któ­rych ist­nie­niu w pobli­żu nawet nie mia­łem zie­lo­ne­go poję­cia. Wodo­pój funk­cjo­nu­je peł­ną parą.

Basen 8 maja 2020 r.

Hits: 10

Co tu dużo pisać, wygra­ża­łem się, że zro­bię trze­ci sto­pień kaska­dy i zro­bi­łem. Teraz naj­gor­sza robo­ta przede mną, masko­wa­nie folii. Spró­bu­ję obło­żyć dar­nią i obsiać dodat­ko­wo jakąś odpor­ną na wysy­cha­nie tra­wą. Mia­łem kie­dyś taką jak­by zbro­jo­ną czar­ną siat­kę o dużych okach. Kil­ka kawał­ków oca­la­ło i fak­tycz­nie dobrze się spraw­dza jako baza pod masko­wa­nie. Potra­fi utrzy­mać na agrow­łók­ni­nie nawet zie­mię i pozwo­lić się zaro­snąć jaki­miś przy­god­ny­mi chwa­sta­mi. Będę musiał taką sia­tecz­kę w jakimś mar­ke­cie ogrod­ni­czym lub budow­la­nym namie­rzyć i kupić kil­ka m2 żeby od stro­ny oczka też sku­tecz­nie zasło­nić folię.

Ryb­ki jak widać prze­zi­mo­wa­ły wzo­ro­wo.

Basen, 2 maja 2020 r.

Hits: 5

Pan­de­mia, pan­de­mią ale robić coś trze­ba. No i zro­bi­łem. Ponie­waż stru­myk przy­go­to­wa­ny w zeszłym roku spraw­dził się, posa­dzi­łem w nim rośli­ny, a oko­licz­ne drob­ne ptac­two urzą­dzi­ło sobie w nim wodo­pój. Posta­no­wi­łem doro­bić jesz­cze jeden sto­pień stru­mie­nia i pro­szę, zosta­ło mi jesz­cze zama­sko­wać folię i będzie pięk­nie.

8 mar­ca

Hits: 4

W tym roku wege­ta­cja rusza wyjąt­ko­wo szyb­ko, basen z ryba­mi “tej zimy” prak­tycz­nie nie zama­rzał, bo te kil­ka dni lodu cień­sze­go niż szy­ba w moim akwa­rium, to myślę, że nie ma o czym mówić.

Zro­bi­łem pomia­ry che­mii wody w base­nie i oka­za­ło się, że azo­ta­nów w wodzie nie ma, azo­ty­ny są na pozio­mie 0,31 mg/l, czy­li może być, twar­dość ogól­na 0 DgH, czy­li bra­ku­je w wodzie Wap­nia i Magne­zu (chy­ba, że cze­goś się nie nauczy­łem), Twar­dość węgla­no­wa 4 DgH, pH 6,6, o dzi­wo test wyka­zał obec­ność chlo­ru na pozio­mie 0,1 mg/l. Cie­ka­we ostat­nio woda w base­nie uzu­peł­nia­ła się sama desz­czów­ką. CO2 podob­nież też 0 mg/l.

Na wodzie pły­wa cien­ka bło­na glo­nów pela­gicz­nych, przez co sła­bo widać, to co dzie­je się w głę­bi base­nu.

Pomy­śla­łem, że mogę nie­co pod­nieść pH za pomo­cą 200 g Ca(OH)2 poda­ne­go do fil­tra, mam nadzie­ję, że nie roz­je­dzie się bio­lo­gia.

Idzie zima (zno­wu)

Hits: 7

W sumie nic nowe­go. Taki kli­mat mamy, ale oczko zamar­z­ło ryb­ki sobie pod lodem plu­ska­ją, zasta­na­wiam się czyj nary­bek poja­wił się w jesie­ni i czy prze­ży­je zimę. Wyłą­czy­łem dzi­siaj fil­tra­cję w oczku. Nie ma co za bar­dzo mie­szać wody w taki ziąb, niech się woda w natu­ral­ny spo­sób uwar­stwi i niech w niej ryb­kom do wio­sny będzie jak naj­le­piej.

W akwa­rium sta­ra bie­da, wyso­ki poziom związ­ków azo­tu widzę, jest spo­wo­do­wa­ny lek­kim prze­ry­bie­niem z zbior­ni­ka. Wyna­la­zek Aqu­aela na nad­miar związ­ków azo­tu nie spraw­dził się, zatem trze­ba będzie nadal sto­so­wać tra­dy­cyj­ne spo­so­by z wia­der­kiem i roz­da­wa­niem nad­mia­ru przy­chów­ku.

Na aktu­al­nym zdję­ciu zbior­ni­ka poni­żej, jak widać pły­wa sobie spo­koj­nie 5 ska­la­rów Rio Nanay. Gdzie one się scho­wa­ły nie wiem. Po wyko­na­niu zdjęć poja­wi­ły się.

Pły­nie stru­myk z wol­na…

Hits: 54

Żeby popra­wić efek­tyw­ność i este­ty­kę fil­tra­cji posta­no­wi­łem zbu­do­wać stru­my­czek. Posta­no­wić jed­no, a zro­bić dru­gie. Tydzień temu pra­ce ruszy­ły peł­ną parą, przy­wieź­li­śmy z kole­gą 2 polo­ne­zy truc­ki pia­sku wyko­pa­ne­go z zaprzy­jaź­nio­nej dział­ki, usy­pa­łem z nie­go wznie­sie­nie mię­dzy fil­trem (200l czar­na becz­ka) a oczkiem. Wstęp­nie ufor­mo­wa­łem kory­to stru­mie­nia, poło­ży­łem agrow­łók­ni­nę i posze­dłem szu­kać folii do base­nów co ją w zeszłym roku kupi­łem. Po prze­je­cha­niu 150 km zna­la­złem zupeł­nie nową w OBI 🙂

Wstęp­nie przy­sy­pa­łem stru­mień kamycz­ka­mi i puści­łem wodę. Woda sobie pły­nę­ła i szem­ra­ła,  a ja kom­bi­no­wa­łem, że zbior­nik na począt­ku stru­mycz­ka, to trosz­kę za mało, zwłasz­cza, że wizy­tu­ją­cy mnie kole­ga w ramach pre­zen­tu dostar­czył mi mię­dzy inny­mi kil­ka sadzo­nek dąb­ka trój­list­ne­go. Korze­nie tak się uło­ży­ły, że mia­łem pew­ność, iż wyłą­cze­nie prą­du zaszko­dzi chwa­sto­wi. Popra­wi­łem kształt stru­mie­nia o dru­gi zbior­nik w któ­rym zanu­rzy­łem resz­tę korze­ni nowej rośli­ny.

Pokry­łem wszyst­ko gumo­wą siat­ką, któ­rą suk­ce­syw­nie obsy­pu­ję powsta­łą gór­kę zie­mią i kamy­ka­mi. Spró­bu­ję to wszyst­ko obsiać wszyst­ko jakąś tra­wą.

Walen­tyn­ki, a niech to .…

Hits: 53

Tak, zima odpu­ści­ła, za to ja ostro się pocho­ro­wa­łem, na szczę­ście z okna sypial­ni dobrze widać basen więc przy­uwa­ży­łem dwie ofia­ry losu. 2 oran­dy zamiast zimo­wać jak natu­ra każe przy dnie posta­no­wi­ły sobie prze­zi­mo­wać pod powierzch­nią z wia­do­mym skut­kiem.

Fil­tra­cja zosta­ła odpa­lo­na, zatem ewen­tu­al­ne nie­do­bo­ry tle­nu nie powin­ny gro­zić zbior­ni­ko­wi, a pozo­sta­łe ryby powin­ny przy­wi­tać wio­snę w dobrej kon­dy­cji i bez dodat­ko­wych strat.

Idzie zima.

Hits: 105

Idzie zima, basen powo­li zaczął zama­rzać, a ja pre­wen­cyj­nie dzi­siaj po kolej­nej mroź­nej nocy wyłą­czy­łem fil­tra­cję. Pta­ki będą pew­nie mia­ły mi to za złe, bo natu­ral­ny prze­rę­bel pew­nie szyb­ciut­ko tej nocy zamar­z­nie.

W akwa­rium szy­ku­je się rewo­lu­cja oświe­tle­nio­wa, kole­ga przy­go­to­wał oświe­tle­nie ledo­we z praw­dzi­we­go zda­rze­nia i w naj­bliż­szym cza­sie zastą­pi ono moich 5 naświe­tla­czy po 10 W każ­dy. Cie­ka­we jak zare­agu­ją roślin­ki, u kole­gi rosły fan­ta­stycz­nie.

Poni­żej kon­tro­l­ne zdję­cie sprzed wymia­ny oświe­tle­nia.

Czas na porząd­ną fil­tra­cję

Hits: 63

Mimo, iż basen jest nie­co w cie­niu domu zaczę­ło się w nim robić zie­lo­no od glo­nów i chy­ba sinic, a roślin­ki któ­re posa­dzi­łem zosta­ły moc­no prze­trze­bio­ne przez moje­go czwo­ro­noż­ne­go “ogrod­ni­ka”. Taki sku­tek ubocz­ny zabez­pie­cze­nia oczka wod­ne­go przed kota­mi.

Co było robić let­nia przy­du­cha zaj­rza­ła rybom w oczy, więc szyb­ciut­ko poje­cha­łem do zaprzy­jaź­nio­ne­go skle­pu i naby­łem dro­gą zaku­pu pom­pę Aqu­aela PFN Aqu­aJet 5500, któ­ra wnio­sła tro­chę ruchu do two­rzą­ce­go się powo­li bajor­ka. Wca­le nie było dużo lepiej, gdyż ruch wody pod­niósł osa­dy den­ne i ryb­ki widy­wa­łem tyl­ko przy kar­mie­niu.

W myśl sta­re­go przy­sło­wia o liter­kach trze­ba było powie­dzieć “b” i resz­tę alfa­be­tu. Poszu­ka­łem na OLX ofert z becz­ka­mi w mojej oko­li­cy i zna­la­złem becz­kę 200 l za 50 pln, któ­rą po przy­wie­zie­niu musia­łem solid­nie umyć, bo pozo­sta­ły w niej reszt­ki poprzed­niej zawar­to­ści o kon­sy­sten­cji fry­tu­ry (podob­no to był jakiś lakier wodo­roz­pusz­czal­ny cho­ciaż nie­ko­niecz­nie), becz­kę umie­ści­łem na postu­men­cie z 4 blocz­ków beto­no­wych 2 m od base­nu, na dno wsy­pa­łem kil­ka łopat pia­sku, doło­ży­łem 100 l keram­zy­tu prze­pa­ko­wa­ne­go w wor­ki od cebu­li.

Pom­pa wisi sobie tuż nad dnem na głę­bo­ko­ści oko­ło 1,5 m, zasi­la filtr przy pomo­cy węża zbro­jo­ne­go o śred­ni­cy 1 cala. Według wykre­su na pom­pie powi­nien być prze­pływ rzę­du 4000 l/h. Na oko wyglą­da, że jest tro­chę mniej ale się nie będę cze­piał. Woda w base­nie się ślicz­nie kla­ru­je i o to cho­dzi­ło. Po kil­ku godzi­nach pra­cy woda w base­nie ma 21o C, a powie­trze 26o C.

Woda powo­li robi się przej­rzy­sta, ryb­ki nie pobie­ra­ją powie­trza z powierzch­ni więc zamie­rzo­ny sku­tek został osią­gnię­ty, ale z uwa­gi na este­ty­kę, muszę jesz­cze przy­wieźć przy­czep­kę zie­mi, żeby obsy­pać postu­ment i zro­bić stru­my­czek z powra­ca­ją­cej wody. Na razie jest nie­zbyt este­tycz­na, ale wyko­nu­ją­ca swo­je zada­nie rur­ka PCV o śred­ni­cy 50 mm, któ­ra wcho­dzi w becz­kę mniej wię­cej 15 na wyso­ko­ści. Nie chcę demon­to­wać sys­te­mu na zimę zatem musia­łem zadbać, żeby mróz nie roz­sa­dził mi fil­ter­ka. Folię  do wyło­że­nia dna stru­mycz­ka już naby­łem w OBI.

Dodat­ko­wo zary­zy­ko­wa­łem wrzu­ci­łem wia­der­ko moczar­ki i tro­chę roślin pły­wa­ją­cych, sal­wi­nię, rzę­sę wod­ną. Mam nadzie­ję, że moje rybeń­ki ją zje­dzą.

Czas na rachu­nek sumie­nia:

  • Pom­pa – 320 PLN
  • Becz­ka –   50 PLN
  • Osprzęt – złącz­ki i takie tam – 60 PLN
  • Keram­zyt oko­ło 100 PLN
  • Folia – 100 PLN
  • Zie­mia kamie­nie do stru­mie­nia – powiedz­my Free albo nie wię­cej niż 50 PLN
  • Prze­jaz­dy – 0 PLN prze­cież zała­twia­łem to wszyst­ko przy oka­zji 🙂

Razem: oko­ło 680 PLN.

Lepiej żeby tego moja żona nie czy­ta­ła.